Portale i prawo Fittsa
Nawigacja pomiędzy stronami artykułu w portalu onet.pl
Każdy kto kiedyś bawił się wiatrówką wie, że w duże trafić łatwiej. Stąd łatwiej trafić w tarczę niż w 10.
Dawno temu niejaki Fitts wymyślił dość słynne prawo, zwane na jego cześć Prawem Fittsa. Ubiera ono stwierdzenie z pierwszego akapitu w język matematyki. Czas T najechania na link zależy od wielkości linku W i odległości od niego D w sposób następujący:
T=a+b*lg(D/W+1)
W tym równaniu lg oznacza logarytm dwójkowy, a i b są pewnymi stałymi. Pominiemy je w naszych rozważaniach, skoncentrujmy się tylko na logarytmie i zobaczymy jak zależy jego wartość, a tym samym szybkość trafiania w link od jego rozmiaru.
Przyjąłem, że W=13, bo tyle pikseli ma średnica kółka oraz że D=200, czyli kursor jest w jakiejśtam, nie za dużej odległości od linku. Wartość lg(200/15+1)=3.8413. Gdyby zwiększyć rozmiar kółka dwukrotnie lg(200/30+1)=2.9386.
Gdyby czas zależał tylko od obliczanego wyrażenia, dwukrotne zwiększenie rozmiaru kółka przyniosłoby efekt w postaci zyskanego 0.9s na kliknięcie. Niewiele, jeśli przyjmiemy, że ludzie dokładnie czytają każdy tekst na stronie, jednak przy intensywnym przeglądaniu stron w poszukiwaniu konkretnych informacji (co jest bardzo częstym przypadkiem!) staje się kwestią znaczącą. 60 podstron i minuta w plecy.
Ważnym jest tu stwierdzenie, że długi czas przebywania na stronie nie jest miarą jej jakości! Im dłużej, tym lepiej? Nie! Im efektywniej, szybciej ludzie są w stanie znaleźć odpowiednie informacje, tym lepiej.
2009-09-29 o godz. 01:23
[…] […]