Wróć na stronę główną

Let me google it for you

let me that for you

Ile razy zdarzyło się wam, że zostaliście zapytani o coś, co z dużym prawdopodobieństwem pojawiłoby się jako wynik na szczycie listy wyników wygenerowanych przez internetową wyszukiwarkę? Mnie zdarza się to nierzadko, szczególnie, w takich okresach jak niniejszy, czyli na początku roku akademickiego (rok akademicki w Holandii zaczął się dziś). Cały rok akademicki, ale w szczególności jego początek, to okres, w którym niepewni siebie i swej wiedzy studenci co i rusz zaglądają do naszego pokoju doktoranckiego z zapytaniami wszelkiego rodziaju i maści. Niektóre z tych pytań mają rację bytu, ale odpowiedzi na wiele z nich możnaby bez problemu znaleźć używając wyszukiwarki. Jim Garvin i Ryan McGeary znaleźli fantastyczne rozwiązanie tego problemu.

Wyobraźcie sobie, że wasz kolega (współpracownik, student, ktokolwiek inny) znowu wam przeszkodził w ciężkiej pracy (np. pisaniu tego bloga)  tylko po to, żeby zapytać się o coś najzupełniej dla was oczywistego (np. gdzie się zmienia layout dokumentu w Wordzie 2007 albo jaki jest tytuł twojego ostatnio opublikowanego artykułu [który jest tak długi i skomplikowany, że nawet jego autor nie jest w stanie go zapamietać;]). Grzecznie wysłuchujecie pytania i obiecujecie odpowiedź mailem w przeciągu 5-u minut. Następnie otwieracie przeglądarkę i wpisujecie letmegooglethatforyou.com (lub lmgtfy.com). W polu tekstowym na stronie, na którą zostaliscie przekierowani (która do złudzenia przypomina przegladarkę googlową) wpisujecie zapytanie kolegi (lub koleżanki) i klikacie na poniżej umieszczonym guziku. Zwrotnie otrzymujecie link, który wysyłacie delikwentowi, np. taki: http://tinyurl.com/ko7ver Ktokolwiek kliknie na wasz link będzie mógł zgłębić podstawowe zasady obsługi wyszukiwarki, a następnie otrzyma wyniki zaproponowane przez Googla jako odpowiedzi na zadane pytanie. Niesamowity pomysł, nieprawdaż?:)

Wpis “Let me google it for you” skomentowano 5 razy

  1. Gość pisze:

    “Ktokolwiek kliknie na wasz link będzie mógł zgłębić podstawowe zasady obsługi przeglądarki”
    Chyba wyszukiwarki ;)

  2. Agnieszka Szostek pisze:

    Ależ oczywiście! Dzięki za zwrócenie uwagi!!! Tekst jest niniejszym poprawiony a ja pewnie mogę się tylko wstydzić tego, że zapominam polskie słówka…

  3. Bartłomiej Dymecki pisze:

    Fajne, tylko zrobić coś takiego po polsku :)

  4. Bartek pisze:

    Ja mam po polsku:)

  5. Aga pisze:

    Faktycznie LMGTFY jest dostepny w calej masie jezykow. Po polsku tez: http://pl.lmgtfy.com/

Dodaj komentarz