Mapa trendów 2008
07 luty 2008, czwartekNowy rok (co prawda już od miesiąca, ale co tam), więc warto robić przewidywania. “Mapę trendów”, stylizowaną na mapę metra przygotowali japońscy architekci informacji.

Mapa Trendów 2008
Na ich stronie można poczytać więcej o ich przewidywaniach, co będzie się działo w tym roku w sieci. Na pierwszym miejscu umieścili “religijny kult Google”, zaraz potem zmiana oblicza Facebook na online identity service. Reszta raczej mało ciekawa.

Mapa metra w Londynie
Moje przewidywania na rok 2008 w Polsce (mapki nie narysowałem, brakuje mi talentu — co zresztą widać po jakości grafiki na tym blogu):
- Nasza klasa nadal rządzi i rządzić będzie. Zdobędą 10 mln gości, potem nastąpi stagnacja. Ludzie obejrzą wszystkie zdjęcia swoich znajomych, każdy będzie miał po 200 kontaktów i najmłodsi polscy milionerzy staną przed sienkiewiczowskim pytaniem “Quo Vadis?”.
- Powstanie parę małych ciekawych przedsięwzieć. Większość z nich upadnie i o nich nie usłyszymy, ale przygotują grunt dla kolejnych, lepszych, większych i ciekawszych projektów o których usłyszymy w 2009 i póżniejszych latach. Gdzieś, daleko, w zaciszach któregoś z akademików powstaje kolejny produkt na miarę numeru jeden z tej listy. A może nawet lepszy?
- Portale nadal będą wprowadzały w błąd — Wieści o tym, że Hilary Clinton wygrała z Barackiem Obamą w prawyborach w klubie seniora w Waikato Onet okrasi tytułem “Scarlett Johansson nie zostanie żoną prezydenta”. (Dla niezorientowanych w plotkach, Obama właśnie się jej odświadczył).
- Ziobro napisze pierwszą polską dochodową e-książkę. Jury w składzie J.L. Wiśniewski, Ewa Drzyzga i Szymon Majewski przynają “Samotności w sieci układu” nagrodę na najlepszą autobiografię. Znany reżyser nakręci na jej podstawie komedię romantyczną.
- Każda większa internetowa firma będzie mieć własnego speca od usability. Większość z nich ma doświadczenie w prowadzeniu własnego bloga o zbliżonej tematyce oraz była product managerami projektów na skalę światową, o których nikt nie słyszał. Interfejsami użytkownika pasjonują się od dawna. Żaden ze specjalistów nie przekona szefa, że reklamy flashowe naprawdę przeszkadzają w odbiorze strony.

