Przetwarzanie GPRS
23 grudzień 2006, sobotaNa parę miesięcy wynająłem — niezbyt fortunnie — mieszkanie w części Wrocławia, w której nie ma możliwości podłączenia internetu szybko i na krótko. Jedynym sposobem łączenia się ze światem jest telefon komórkowy, który oferuje powalającą prędkość kilkudziesięciu kilobitów na sekundę.
Nie byłoby w tym nic złego (w końcu żyliśmy z modemami przez wiele lat), gdyby nie fakt, że czas transmisji pakietów jest tak długi, że praktycznie nie ma możliwości skorzystania z najpopularniejszego komunikatora internetowego GaduGadu. Jabber działa ociupinkę lepiej, ale pod warunkiem, że korzysta się z niego bezpośrednio a nie np. jako chat w GMailu.
Dzielenie łącza po prostu nie ma sensu. Gdy raz to zrobiłem i chcieliśmy razem z moją dziewczyną skorzystać z chata, praktycznie oboje nie byliśmy w stanie. Gubiły się pakiety, dostawałem połowę wiadomości i tyle samo musiałem parokrotnie powtarzać.
Świat ostatnio obiegła informacja o partnerstwie zawartym pomiędzy Google a Orange, które mają razem opracować nowy rodzaj telefonu, który ułatwi korzystanie z internetu w wersji mobilnej. Osobiście czekam na poprawę interfejsu GMaila i Google News i mam nadzieję, że Google Maps for Mobile pozostaną takie, jak były (dzięki nim ostatnio nie zabłądziłem w Oławie).
Będą mieli jednak ciężki orzech do zgryzienia, zważywszy na jakość amerykańskich linii telefonicznych, gdzie prawdopodobnie odbędzie się większość prac.

Pamiętam, jak siedziałem w Googleplexie i z moimi współpracownikami dyskutowaliśmy na temat amerykańskich sieci komórkowych. Ja miałem właśnie Cingular, George TMobile i pozostałe sieci reprezentowane w regionie (niestety nie pamiętam) też miały swoich przedstawicieli. Wszystkie ledwie miały zasięg a jakość połączeń ledwie umożliwiała rozmowę, jeśli podeszło sie do okna.
Mam nadzieję, że Google&Orange stworzą coś lepszego niż standardowa przeglądarka stron www w Nokii. Nie będzie to trudne. Wpisanie dowolnego adresu powoduje pojawienie się migającego paska z opisem ‘ładowanie’, który po bliżej nieokreślonym czasie (nie jest to pasek postępu!) zmienia się w ‘przetwarzanie’. Dopiero potem pojawia się nam strona, która czasami po przescrollowaniu do połowy zmienia się znowu w pasek ‘przetwarzanie’ i gdy pojawia się ponownie, potrzeba chwili by znów przewinąć do miejsca w którym się skończyło.
Wybranie opcji ‘wstecz’, które powinno natychmiast wracać do strony obejrzanej przed chwilą też powoduje pojawienie się paska ‘przetwarzanie’. Szczególnie jest to irytujące przy przeglądaniu serii maili, newsów czy wyników wyszukiwania. Mam wrażenie, że przeglądarka htmla jest dodatkiem do Nokii, który nie trafił nigdy do działu kontroli jakości. Porządnie nadszarpnął dobrą opinię, którą przez lata sobie wyrobiłem o marce, korzystając z kilku kolejnych modeli.


