Dziś (i nie tylko dziś) wszystkim życzę wszystkiego najlepszego. Smacznego makowca, makówek, orzechów, karpia. Ciepła w domu, Świąt zdrowych, wesołych i pogodnych! Na wigilię proponuję (wiernym fanom;)) troszeczkę dłuższy esej o pozycjonowaniu.
Wszyscy cierpimy na chęć zaistnienia. Każdy przynajmniej raz w życiu marzył o byciu sławnym muzykiem, odkrywcą, naukowcem. W internecie sławę, a przynajmniej popularność, zdobyć stosunkowo łatwo - są specjaliści od SEO, czyli optymalizacji stron internetowych. Dziś przegląd mniej legalnych technik.

Opiszę tu dwie klasyczne metody. Tworzenie sztucznych linków - przykład powyżej. Dzięki temu udało się komuś wypromować jedną ze stron sprzedających środki na powiększenie penisa tak, że znalazła się w pierwszej dziesiątce po wpisaniu w google hasła zakupy.
Druga to podkradanie domen. Poniżej możecie znaleźć ilustrację, jak to się robi na zachodzie - oto nationalgeographics.com. Proszę zwrócić uwagę na s po nazwie znanego czasopisma. Gdy popełnimy literówkę wpisując adres strony, najpierw wyskoczy nam jakiś dziwny javascript z bezsensownym pytaniem, a potem, niezależnie od odpowiedzi, strona, którą prezentuję.

Zauważcie parę drobnych szczegółów:
- strona umieszczona pod adresem domeny nie ma nic wspólnego z adresem który wpisze się w przeglądarkach
- tytuł strony sugeruje, jakoby był oryginalnym nationalgeographic.com
Stosowanie nielegalnych technik polepszania wyników w wyszukiwarkach jest mało skuteczne, kłopotliwe i bardzo drogie. Twórcy wyszukiwarek robią wszystko, by uodpornić się na ataki seowców a po wykryciu ewidentengo spamu usuwają stronę z katalogu - chyba nie warto więc ryzykować.
Twórcom serwisów promujących zależy na wypromowaniu swoich stron i to jest chyba oczywistość, na którą trudno nie wpaść. Poza tym serwisy te tworzą dość przypadkowy graf linków pomiędzy stronami, a jego jakość jest na tyle trudna do ocenienia w sensie np. algorytmu PageRank (serca Google), że nie wiadomo, czy więcej Linkor daje nam, czy my jemu (osobiście skłaniam się ku drugiej opcji).

Garść optymizmu — tworzenie chwytliwej marki
Jeśli ma się “chwytliwą markę”, stronę jest stosukowo łatwo wypromować. Jak skonstruować taką? Przedstawię dwie najprostsze metody.
Ładnie brzmiące zdanie — polega na skonstruowaniu zdania lub serii słów, które nie są zbyt popularne w internecie i stworzenia z nich tytułu swojej strony. Nie róbcie tego w domu jest właśnie tak skonstruowana. Po wpisaniu jej tytułu wyskakuje w Google na pierwszym miejscu — pomimo, że nie użyłem żadnej techniki “polepszania” strony, a w momencie startu były do niej w sieci może dwa odnośniki.
Słowo-klucz — i niech to nie będą zakupy. Znowu należy wymyślić jakieś małopopularne słowo (Można je nawet stworzyć samemu! np. pisząc bloga-historię fantasy można nazwać główną bohaterkę Aeidea — to słowo występuje jak na razie tylko na stronach po rosyjsku) a następnie wykorzystać je w tytule, opisie, keywords, co jakiś czas w tekście, opisach obrazów i tym podobnych miejscach.
Łatwo sprawić, by po wpisaniu słowa- lub zdania-klucza nasza strona wyskoczyła jako pierwsza. Gorzej sprawić, by to słowo-klucz stało się popularne. Można je sobie umieścić w opisie gadugadu, napisać na koszulce, banerze wywieszonym z balkonu - słowem sprawić, by ludzie zaczęli to słowo rozpoznawać. W internecie można je umieszczać w stopce forów internetowych jakośtam związanych z tematyką o której piszemy, na blogach, które odwiedzamy itp. itd. Ogólnie ma być o nim głośno.
Inne techniki polepszania rankingu
Warto wymieniać się linkami ze znajomymi, bo to daje gwarancje linków na dobrych stronach. Z technik pozycjonowania automatycznego kiedyś modne były webringi tematyczne i przy odpowiedniej polityce gwarantują one, że strony do których my linkujemy i strony, które linkują do nas będą wysokiej jakości.
Rady dla firm
A co ma zrobić firma? Nie założy przecież webringu z konkurencją. Promocja marki jest możliwa poprzez fora internetowe, uczestniczenie w dyskusji i nienachalne próbowanie zwrócenia uwagi na swoją markę.
Przykład:
| Jak wygrać na giełdzie? |
| Możesz spróbować skorzystać z analizy technicznej, której opis znajdziesz tu i tu, niektórzy proponują wykorzystanie sprytniejszych technik jak sieci neuronowe, o których możesz poczytać chociażby tam i tam lub algorytmy ewolucyjne, ktore dobrze opisal xxxx w swojej ksiazce. Jesli nie chce ci sie o tym myslec, mozesz skorzystac z gotowego programu na przyklad umieszczonego pod adresem.
|
Daleko temu do pełnej etycznej poprawności, ale jest to zdecydowanie lepsze niż napisanie skorzystaj z naszego superrewelacyjnego programu, dzięki któremu zarobisz miliony.
To tyle rad na dzisiaj. Jeszcze raz życzę wszystkim wesołych Świąt!